
Lotnisko, hala odlotów. Stoisz w kolejce do bramki, kiedy nagle orientujesz się, że zapomniałeś zakręcić zawory w mieszkaniu. Może ktoś nazwałby to zbytnią zapobiegliwością, ale ty dobrze pamiętasz, jak kiedyś przez przypadek zalał cię sąsiad. Wyciągasz więc smartfon, dwoma kliknięciami odcinasz dopływ wody i lecisz na urlop ze spokojem. Albo inna sytuacja: jest zimny wieczór, wracasz zmęczona z pracy. Podjeżdżasz pod bramę, która odczytuje numer rejestracyjny i samoistnie się otwiera. Uśmiechasz się – koniec z psującym się pilotem do garażu. Zaraz wejdziesz do przyjemnie ciepłego mieszkania, bo temperaturę podniosłaś godzinę temu, i odpoczniesz przy ulubionym serialu.
Czy to mieszkanie przyszłości? Bynajmniej. Dla wielu osób to już codzienność. Tak zwany Smart Home przestał być nowinką technologiczną czy drogim gadżetem dla nielicznych i stał się naturalnym elementem nowoczesnych mieszkań – przynajmniej w projektach Marvipolu. Od 2023 roku w każdej naszej inwestycji zapewniamy standard smart, przy czym niektóre z nich – jak na przykład nowoczesne mieszkania Conrada – wyposażamy w dodatkowe, zaawansowane inteligentne funkcje. Jesteśmy rynkowym pionierem, bo wiemy, że te rozwiązania pozwalają obniżyć koszty użytkowania, poprawiają bezpieczeństwo i komfort oraz umożliwiają dostosowanie funkcji mieszkania do indywidualnych potrzeb. Innymi słowy, sprawiają, że mieszka się bezpieczniej, wygodniej, taniej i ekologiczniej. Ale właściwie jak to się dzieje?
Zacznijmy od bezpieczeństwa. Kilkadziesiąt lat temu w blokach i kamienicach zaczęto montować pierwsze domofony. Powód był prosty – chodziło o kontrolę dostępu do budynku, a domofon pomagał w znaczący sposób ograniczyć liczbę osób postronnych. Wcześniej dostęp na klatkę był wolny, wystarczyło nacisnąć klamkę i wejść po schodach. Z czasem stało się jasne, że każdorazowe podejście do domofonu i wpuszczanie listonosza, gości czy ekip serwisowych bywa uciążliwe. Zaczęto więc wprowadzać kody do bram, które pozwalały na wejście do środka bez konieczności dzwonienia do konkretnego mieszkania. Choć daleko temu rozwiązaniu do wideodomofonów odbieranych z kanapy za pomocą smartfona, było to jedno z pierwszych elektronicznych udogodnień, które pozwalało zwiększyć i bezpieczeństwo, i komfort.
Od tego czasu budownictwo zrobiło imponujący technologiczny skok. Wspomniane wideodomofony w standardzie takich osiedli jak Senza na warszawskiej Białołęce czy Kosmos na wrocławskich Nowych Żernikach pozwalają zobaczyć osobę stojącą przed wejściem, porozmawiać z nią i udzielić jej dostępu do budynku. Wszystko zdalnie, z dowolnego miejsca z dostępem do internetu. Wcześniejszy przyjazd gości, kurier z ciężką przesyłką, zgubione przez dziecko klucze… Życie potrafi zaskakiwać. A to tylko jedna z rzeczy, które potrafi zrobić dla nas smart home w kwestii dostępu do budynków – po trudnym dniu nic nie cieszy tak jak samoistnie otwierające się przed nami drzwi, kiedy wracamy z zakupów, jak to się dzieje w inwestycji Conrada w Warszawie.
Jednak kluczowym argumentem przemawiającym za inteligentnymi rozwiązaniami jest ekonomia, a przy okazji także ekologia. Jedną z najważniejszych funkcji systemów smart jest kontrola kosztów eksploatacji mieszkania. Zdalne sterowanie ogrzewaniem, oświetleniem czy gniazdkami pozwala monitorować zużycie energii w czasie rzeczywistym i tym samym zmniejszyć rachunki domowe. Kiedyś mieliśmy do dyspozycji tylko proste automatyzacje – ustawienie temperatury w trybie noc/dzień czy automatyczne wyłączanie ogrzewania po zadanym czasie. Dziś z poziomu telefonu mamy możliwość precyzyjnej regulacji temperatury dostosowanej do aktualnych potrzeb danego dnia. Podobnie z oświetleniem – zdalne sterowanie pozwala na włączenie bądź wyłączenie światła w zależności od sytuacji. Zużywamy więc tyle energii, ile rzeczywiście potrzebujemy, co przekłada się na niższe rachunki. Jesteśmy też spokojniejsi – jeśli podczas wyjścia do znajomych martwi nas podłączony do prądu toster, wystarczy wyłączyć gniazdko i po kłopocie.

Współcześnie rozumiana nowoczesność mieszkań i budynków to inteligentne systemy łączące funkcjonalność, bezpieczeństwo i kontrolę kosztów. Dzięki integracji poszczególnych elementów możemy sterować funkcjami mieszkania z poziomu jednej aplikacji. Dodatkowo w częściach wspólnych pojawiają się wysokorozdzielcze systemy CCTV oraz precyzyjne czujniki jakości powietrza – trzeba przyznać, że branża budowlana przeszła długą drogę. Dziś mieszkanie w standardzie Smart Home potrafi już wiele dla nas zrobić. Jesteśmy ciekawi, co przyniesie przyszłość. Czy kiedyś nasz dom zacznie nie tylko odpowiadać na nasze potrzeby, ale również je przewidywać?
FORMULARZ KONTAKTOWY