
Co to znaczy dobrze mieszkać? Sto lat temu to pytanie zadali sobie moderniści i nieoczekiwanie dali początek rewolucji: ich ambicją było stworzenie przestrzeni, która w całości odpowiada na potrzeby człowieka. Ich swoistym laboratorium stał się przedwojenny Wrocław, gdzie powstało modelowe osiedle WUWA (istniejące do dziś). Funkcjonalne i wygodne mieszkania, plan osiedla sprzyjający budowaniu wspólnoty, dostęp do usług i stref rekreacyjnych – ta myśl genialnych architektów, Heinricha Lauterbacha i Adolfa Radinga, potrzebowała wielu dekad, żeby się upowszechnić.
Kiedy w końcu zaczęto rozumieć ich postępowe idee, całkowicie zmieniło się postrzeganie tego, w jaki sposób należy projektować przestrzeń do życia. Szczególnie wyraźnie widać ten trend na warszawskiej Białołęce, która przez wiele lat cierpiała na brak logiki w zagospodarowywaniu terenu. W końcu, wraz z powstaniem w ostatnich latach nowych realizacji i świadomie zaplanowanych osiedli o harmonijnej architekturze, Białołęka zaczęła zyskiwać zupełnie nową jakość – między innymi dzięki Marvipolowi i takim inwestycjom jak zanurzone w zieleni osiedle Gardenia czy sprzyjająca wytchnieniu i integracji mieszkańców osiedle juu.
Białołęka jaką znamy to stosunkowo młoda dzielnica. To, co było niegdyś peryferiami stolicy z wsiami takimi jak Tarchomin czy Nowodwory, dziś jest jedną z najchętniej wybieranych przez mieszkańców dzielnic do życia. I chociaż Białołęka przez wiele lat była traktowana jedynie jako sypialnia Warszawy, w ostatnich latach konsekwentnie i w imponującym tempie zmienia swoje oblicze i zrzuca z siebie tę łatkę.
Choć pierwsze współczesne inwestycje zaczęły pojawiać się tam jeszcze w latach 90., prawdziwie szybki rozwój Białołęki to lata dwutysięczne. Potrzeby mieszkaniowe ówczesnej Warszawy były ogromne, więc wieżowce, bloki i osiedla domów jedno- i wielorodzinnych zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu – niestety, często chaotycznie. W dodatku infrastruktura nierzadko musiała doganiać potrzeby mieszkańców. Trzeba było cierpliwie poczekać na drogi, chodniki, szkoły, przedszkola… Na szczęście ten etap Białołęka ma za sobą, a obecnie powstające projekty mają wiele do zaoferowania: przestrzeń, która w sposób całościowy tworzy warunki do życia, tak jak to niegdyś proponowali w swojej rewolucyjnej idei przedwojenni moderniści.
Dzięki sięgnięciu do założeń „osiedla modelowego” dzisiejsze inwestycje na Białołęce projektowane są zgodnie z przekonaniem, że odpowiednio zaplanowana przestrzeń może sprzyjać lepszej jakości życia. Wykorzystując to, co w Białołęce najcenniejsze – bliskość przyrody – jako Marvipol zaprojektowaliśmy cztery komfortowe osiedla w duchu slow life (work @ life balance). Senza, czyli niewielkie osiedle na Tarchominie, umiejscowiliśmy tuż przy rezerwacie Ławice Kiełpińskie. Trudno o miejsce, które lepiej realizowałoby ideę przyjaznego środowiska, będąc przy tym kompletnym i funkcjonalnym projektem mieszkaniowym. Innym tego typu założeniem jest zaprojektowana z dbałością o detal elegancka Riviera umiejscowiona w pobliżu Kanału Żerańskiego i dająca możliwość uprawiania różnorodnych sportów, od spacerów i przejażdżek rowerowych po kajaki czy grę w tenisa.
Wszystkie nasze białołęckie projekty wspierają relacje społeczne, ale szczególnym przykładem jest osiedle juu. Z myślą o powstaniu silnej społeczności lokalnej zaprojektowaliśmy tam ogrody – społecznościowy, deszczowy i sąsiedzki – w których relacje nawiązują się w sposób naturalny i swobodny. Postawiliśmy na zieleń, integrację i funkcjonalność. Podobną filozofią kierowaliśmy się przy projektowaniu osiedla Gardenia, gdzie wspólnotowy ogród z bujną roślinnością kwitnie cały rok. Mieszkańcy mają tam do dyspozycji jasne, nasłonecznione mieszkania – narożne lub dwustronne – każdy z balkonem, ogródkiem lub loggią. Tak jak w przypadku wszystkich naszych inwestycji, również w przypadku juu i Gardeni każdy budynek to funkcjonalność, przyjazne otoczenie, spójność architektury i dbałość o estetykę i różnowrodność.
Nareszcie to, co sto lat temu było pomysłem modernistów na lepsze projektowanie przestrzeni, od kilku lat staje się rzeczywistością na skalę globalną. Zatem czy na Białołęce można mieszkać dobrze? Można, jeszcze jak!
FORMULARZ KONTAKTOWY